Proste gotowanie bez zbędnej filozofii

Archive for Luty, 2012

Z kulinarnymi pozdrowieniami z Luksemburga! ;)

PS Spóźnione walentynki z tego przepisu:

Reklamy

Orzechowe ciasteczka z konfiturą

Kilka dni temu luby zakomunikował mi, że dostaliśmy zaproszenie na prawdziwie dobrą kawę. Jako że dobre wychowanie nakazuje, by w gości z pustymi rękoma nie iść, a każda okazja jest dobra, aby wypróbować nowy przepis, zdecydowałam się sięgnąć po sprezentowaną mi na urodziny pełną ciasteczkowych przepisów puszkę. Prawdę mówiąc wynik nie jest równie spektakularny, co na dołączonym do przepisu zdjęciu – ba, mógłby pretendować do kategorii „close enough” w internetowych memach, jednak pomimo tego ciasteczkom nie da się odmówić uroku. Przepis pochodzi z „Ciasteczka dla znawców i smakoszy – 50 kolorowych kart z przepisami” wydawnictwa Olesiejuk.

Składniki na 20-25 sztuk:

Ciasto:

  • 150 g mąki,
  • 100 g masła,
  • 1 żółtko,
  • 50 g cukru,
  • 1 białko,

Posypka:

  • 40 g siekanych orzechów,
  • 30 g cukru

Nadzienie:

  • marmolada lub odsączone z syropu wiśnie.

 

Mąkę przesiewamy na stolnicę, po czym dodajemy pokrojone na kawałki masło, żółtko i cukier; całość siekamy i zagniatamy na gładkie ciasto (jeśli będzie zbyt suche możemy dodać 1-2 łyżki śmietany 18% lub jeszcze jedno żółtko). Z ciasta formujemy wałki o średnicy 3 cm, po czym odstawiamy na pół godziny w chłodne miejsce. Schłodzone wałki kroimy na plasterki o grubości 1-1,5 cm, formujemy w kulki i obtaczamy w białku. Zmielone orzechy mieszamy z cukrem, po czym w tak przygotowanej posypce obtaczamy kulki ciasta. Przygotowane kulki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia; pośrodku każdej z nich wykonujemy palcem niewielkie wgłębienie, które następnie wypełnimy konfiturą. Ciasteczka pieczemy w temp. 200 stopni przez 15-20 minut. Smacznego! 🙂

Likier a’la Baileys

Po dołączeniu do zaszczytnego grona inżynierów polskich wracam ze zdwojoną siłą! Jako że sukcesy świętować trzeba, a najłatwiej robić to z pomocą napojów wyskokowych, proponuję do tych celów domowy i niedrogi likier kawowo-mleczny. Nie jest to jeden z tych trunków, który potrzebuje czasu aby się przegryźć – ba, jest gotowy do konsumpcji od razu po zmieszaniu składników, choć rzeczywiście być może odrobinę lepiej smakuje pozostawiony w lodówce na przynajmniej jedną noc. Likier ten ma jednak jedną dużą wadę – znika zdecydowanie zbyt szybko 😉 Oryginalny przepis zamieszczono na o-pysznym-jedzeniu.bloog.pl.

Składniki na 1 litr:

  • 0,5 l wódki,
  • puszka masy krówkowej (40 – 50 dag),
  • 125 ml niesłodzonego mleka skondensowanego,
  • łyżeczka kawy rozpuszczalnej.

Do garnka przekładamy masę krówkową, miksujemy do uzyskania jednolitej struktury, a następnie dodajemy wódkę i od tej pory miksturę mieszamy łyżką. W międzyczasie zaparzamy łyżeczkę kawy rozpuszczalnej w minimalnej ilości wody (1/6-1/5 szklanki), ostudzoną dodajemy do likieru wraz z odmierzonym mlekiem skondensowanym. Całość mieszamy aż do całkowitego rozpuszczenia masy krówkowej, po czym odcedzamy na sitku (usuniemy w tej sposób znajdujące się w masie kożuchy i kryształki cukru). Gotowy likier możemy przelać do butelek – proponuję przechowywanie w lodówce. Smacznego! 🙂